Kontrola pieniędzy dla salonów piękności
Zysk salonu,
a nie tylko przychód
Finkley — kontrola pieniędzy, a nie zapisów klientów. Łączy się z tym, czego już używasz do rezerwacji (Booksy i inne), i liczy, ile naprawdę zostaje w kieszeni.
Bez karty, anulujesz jednym kliknięciem
Co znajdziesz w środku
Wszystkie potrzebne liczby w jednym miejscu, bez uczenia się obsługi.
Ile zarobiłaś — widać od razu
Otwierasz aplikację i od razu widzisz: ile wpłynęło, ile wyszło, ile zostało. Realne pieniądze, a nie tylko liczba klientów.
Działa z Booksy bez przepisywania danych
Podłączasz raz, a wizyty i płatności same pojawiają się w Finkley. Niczego nie trzeba wpisywać ręcznie.
Bank podłącza się automatycznie
Wpływy i koszty z konta pojawiają się w aplikacji same. Nie musisz ręcznie sprawdzać wyciągów.
Wynagrodzenia specjalistów — jednym przyciskiem
% od utargu, stała kwota, wynajem fotela albo schemat mieszany. Na koniec miesiąca klikasz „Zamknij okres" i wyliczenie jest gotowe.
Podpowiedzi AI każdego ranka
„Zysk spadł o 12%, przyczyną jest wzrost kosztów materiałów u specjalistki X". Po polsku, bez kursów z analityki.
Kalendarz specjalistów
Wszystkie wizyty według specjalistów na jednej siatce. Przeciąganie myszką, kolorowe statusy, rezerwacje czasu. Gotowy zamiennik grafiku w notesie.
A oprócz tego znajdziesz:
Ile czasu odzyskasz
Realne godziny w tygodniu, które dziś pochłania prowadzenie rozliczeń. Z Finkley połowa z nich dzieje się automatycznie.
Ewidencja wizyt
~10 godzin / mies.Koszty i faktury
~2 godziny / mies.Wynagrodzenia specjalistów
~2 godziny / mies.Raport finansowy
~8 godzin / kwartałKalendarz płatności
Oszczędność na karachPodejmowanie decyzji
+12% zysku*Łącznie średnio 15–20 godzin miesięcznie, które wcześniej pochłaniały Excel, kalkulator i poczta. A co najważniejsze — dokładna liczba zysku zamiast szacunków.
* Na podstawie danych pierwszych klientek z pierwszych 3 miesięcy korzystania.
Co mówią właścicielki salonów
Pierwsze klientki Finkley to małe salony w Polsce.
«Wcześniej zamykałam miesiąc w Excelu przez dwa wieczory. Teraz otwieram aplikację rano i od razu widzę, ile zarobiłam. Uzgodnienie wyciągów zajmuje 5 minut zamiast godziny.»
«Wynagrodzenia trzech specjalistek liczyłam ręcznie na kalkulatorze. Teraz klikam „Zamknij okres" i jest gotowe. Co miesiąc oszczędzam dzięki temu 2 godziny.»
«Najbardziej przydatne są podpowiedzi AI. W zeszłym tygodniu zwróciły mi uwagę, że jedna osoba zużyła dużo materiałów. Sama bym tego nie zauważyła.»
Łączy się z tym, czego już używasz
Żadnego „przepisz wszystkie dane ręcznie". Podłącz potrzebne usługi, a dane będą synchronizować się automatycznie w obie strony.
Czego NIE robimy
Finkley jest o pieniądzach. Do reszty masz inne narzędzia.
Twoje dane są tylko Twoje
Finanse salonu to sprawa prywatna. Traktujemy je równie poważnie jak bank.
Przechowywane w Europie
Serwery we Frankfurcie (Niemcy), wszystko zgodnie z RODO. Dane nie opuszczają UE.
Szyfrowanie na każdym etapie
Dane są szyfrowane podczas przechowywania (AES-256) i podczas przesyłania (TLS). Hasła oraz dostępy do banku i Booksy chronimy osobnym kluczem.
Nikt postronny nic nie zobaczy
Dostęp do Twojego salonu masz tylko Ty i osoby, które sama zaprosisz. Sąsiedni salon nie zobaczy ani jednej Twojej liczby.
Nie przekazujemy danych do urzędu skarbowego
Finkley nie dzieli się Twoimi danymi z urzędem skarbowym ani z osobami trzecimi. Jeśli zechcesz odejść, wyeksportujesz wszystko do CSV i usuniesz konto jednym kliknięciem.
Więcej w polityce prywatności.
Najczęstsze pytania
Przecież to po prostu kolejny Excel? +
Excel to świetne narzędzie, ale nie liczy zysku automatycznie. Finkley robi to za Ciebie i pokazuje gotową liczbę w pierwszym wierszu za każdym razem, gdy wchodzisz do aplikacji.
Całe życie prowadzę zapiski w zeszycie. Po co mi to? +
Zeszyt dobrze się sprawdza, dopóki jest jeden i wszystko zgadza się w głowie. Trudności przychodzą później: zeszytu nie otworzysz z domu, łatwo go zgubić albo zalać kawą, a żeby sprawdzić, czy w tym miesiącu zarobiłaś więcej czy mniej, trzeba usiąść i wszystko przeliczyć ręcznie. Finkley robi to samo co zeszyt, tylko sam liczy sumy, trzyma kopię w chmurze i pokazuje zysk jedną liczbą. Wizyty wpisujesz równie szybko — albo w ogóle dyktujesz głosem przez Telegram. Zeszyt zostaw na notatki, a pieniądze niech liczy aplikacja.
Czym to się różni od Booksy? +
Booksy to system rezerwacji klientów. Finkley to kontrola pieniędzy salonu. Możesz korzystać z obu naraz: Booksy do rezerwacji, Finkley do pieniędzy.
Ewidencję wizyt i wynagrodzeń mam już w Booksy. Po co mi więc wy? +
Booksy świetnie pokazuje, ile masz rezerwacji i klientów. Nie odpowiada jednak na najważniejsze pytanie — ile realnie zarobiłaś po odjęciu najmu, materiałów, podatków i wynagrodzeń. Finkley bierze wizyty i płatności prosto z Booksy (niczego nie wpisujesz ponownie), dodaje do nich koszty i liczy zysk netto. Do tego wynagrodzenia specjalistów: procent, stała kwota lub wynajem fotela — klikasz „Zamknij okres" i wyliczenie jest gotowe. Booksy jest o rezerwacjach klientów, Finkley o pieniądzach.
Ile to kosztuje? +
Plany płatne zaczynają się od €19/mies. Jest też darmowy plan na zawsze (ewidencja przychodów) oraz demo na 14 dni ze wszystkimi sekcjami — bez karty. Wyższe plany otwierają koszty, raporty, marketing, asystenta AI, finanse, magazyn i multi-salon. Szczegóły znajdziesz na stronie cennika.
A jeśli nie chcę płacić? +
Zostajesz na darmowym planie na zawsze: dostępna jest sekcja „Przychody" (ewidencja wizyt i utargu), pozostałe sekcje widzisz, ale są zablokowane. Na plan płatny możesz przejść w dowolnej chwili.
A co z moimi danymi? +
Wszystkie dane przechowujemy w Supabase na terenie UE (Frankfurt), zaszyfrowane i chronione. Po usunięciu konta masz 30 dni do namysłu, a potem dane są trwale usuwane. Wszystko możesz w każdej chwili wyeksportować do CSV.
A jeśli mam kilka salonów? +
Jedno konto, a w nim kilka salonów z przełącznikiem u góry — każdy salon liczony osobno. Multi-salon wchodzi w plan €99/mies.
14 dni za darmo — potem zdecydujesz
Karta nie jest potrzebna. Jeśli nie podejdzie — anulujesz jednym kliknięciem.
Zacznij za darmo